serwis internetowy miłośników
KRYNICKIEGO TOWARZYSTWA HOKEJOWEGO




25.01.2026
JM: z Polonią bez farta

24 stycznia juniorzy młodsi KTH meczem z bytomską Polonią przed własną publicznością rozpoczęli drugi etap rozgrywek sezonu zasadniczego w lidze krajowej. Losy tego wymagającego starcia ważyły się do ostatnich minut, zwieńczył je emocjonujący finisz z błyskawiczną zmianą sytuacji i golem, który zadecydował o wygranej gości.


W pierwszej części sezonu juniorów młodszych rywalizowało dziesięć zespołów z całego kraju rozgrywając dwie rundy spotkań, ten etap kateheci zakończyli na trzecim miejscu w ligowej tabeli. Przed drugą częścią rywalizacji nastąpił podział stawki na dwie grupy: A i B, które (z zachowaniem punktów zdobytych w pierwszej fazie) rozegrają w obrębie własnych grup jedną rundę spotkań systemem każdy z każdym.

Pięć najwyżej sklasyfikowanych drużyn w pierwszej części - MOSM Tychy, Stoczniowiec, KTH, Polonia Bytom i Podhale - utworzyło Grupę A, której uczestnicy walczyć będą o jak najwyższe pozycje, decydujące o rozstawieniu zespołów w fazie finałowej. I właśnie w minioną sobotę mineralni otworzyli ten etap ligowych zmagań. Pierwszymi rywalami byli rówieśnicy z Bytomia, a mecz odbył się na krynickim lodowisku.

Błyskotliwie otworzyli to spotkanie poloniści, już siedem sekund po pierwszym gwizdku krążek w siatce KTH umieścił Wiktor Klima, jednak kolejne minuty pojedynku okazały się trudnym i żmudnym procesem zdobywania przewag na lodzie i w wyniku. Gospodarze niedługo pozostali rywalom dłużni, a wyrównanie podczas pierwszego w tym spotkaniu wykluczenia jednego z graczy Polonii uzyskał Marcel Żyła, w tych zawodach pełniący funkcję kapitana krynickiej drużyny. I od tego momentu golkiperzy jakby zamurowali swoje świątynie. Na nic się zdały kombinacje, ataki i podbramkowe tzw. "setki", do pierwszej przerwy cyferki na tablicy wyników nie drgnęły. Dopiero piąta minuta drugiej tercji przyniosła zmianę na korzyść mineralnych, kiedy piękną bombą spod niebieskiej gumę wprost do bramki skierował Jakub Kubis. W podobny sposób, ale strzałem z korytarza, w połowie meczu poloniści zniwelowali tę nikłą przewagę, wycofany spod pola bramkowego katehetów krążek dopadł Alan Kaczyński i precyzyjnym trafieniem pokonał krynickiego bramkarza. Wypracowany po raz drugi remis zapewne nie satysfakcjonował żadnej z drużyn, tyle, że przez dwadzieścia kolejnych minut gry nikt nie potrafił przełamać zaistniałego stanu. Toteż wielką radość sprawił kolegom z drużyny Kamil Klich grający nomen omen w trykocie z numerem 3. zdobywając trzecią bramkę dla KTH. Zmiana wyniku w obydwa zespoły tchnęła nowego ducha, z nadziejami jednych na wygraną i drugich na wyrównanie raz jeszcze, a do końca spotkania pozostawało pół tercji. Upłynęła część tego czasu i w sytuacji kiedy kateheci operowali w tercji rywali Gabriel Isztok na niebieskiej wyłuskał krążek krynickiemu obrońcy i pognał na bramkę gospodarzy, choć niepokojony przez goniących go katehetów wymanewrował golkipera doprowadzając do kolejnego wyrównania. Ale już kilka chwil później kateheci otrzymali od losu kolejną wyśmienitą okazję do rozstrzygnięcia spotkania podczas gry w liczebnej przewadze, jednak mimo wielu starań i oddanych strzałów, nie zdołali jej wykorzystać. A w hokeju jest takie powiedzenie, że kto nie korzysta... ten traci. Niemal w identycznej sytuacji jak cztery minuty wcześniej, cisnąc rywali w ich strefie, mineralni stracili gumę i po dwójkowej akcji polonistów również czwartą bramkę po trafieniu Wojciecha Dyrki. Jeszcze kilkadziesiąt sekund przed ostatnim gwizdkiem gospodarze wycofali golkipera wprowadzając dodatkowego gracza z pola, ale czwartego wyrównania zgromadzona widownia już nie obejrzała.

Poprzednie dwie konfrontacje pomiędzy KTH i Polonią jedną bramką wygrali mineralni, tym razem o jeden gol lepsi byli rywale.

Po dobrej grze w wymagającym i ciekawym pojedynku kateheci nie zyskali punktów, ale nie stracili zajmowanej w zestawieniu pozycji. Rywalizacja piątki zespołów trwa z zachowaniem dorobku poprzedniego etapu, drużyna KTH zajmuje więc nadal trzecie miejsce z przewagą pięciu oczek nad sobotnim rywalem i dziesięciu nad Podhalem, tracąc do drugiego Stoczniowca osiem punktów i siedemnaście do tyskiego lidera. Kolejne starcie w polskiej lidze w ostatni dzień stycznia, tymczasem trwa również współzawodnictwo w lidze słowackiej...
(e2rds)



24.01.2026 - juniorzy młodsi
KTH Krynica-Zdrój - Polonia Bytom 3 - 4 (1-1,1-1,1-2)
    0 - 1 00:07 Klima - Gajewski, Sykuła
    1 - 1 04:21 Żyła - Ferek, Klich Kamil (+1)
    2 - 1 24:14 Kubis - Dubel
    2 - 2 29:57 Kaczyński - Borowicki, Litwa
    3 - 2 50:55 Klich Kamil - K.Potok, Białek
    3 - 3 54:34 Isztok - Dyrka
    3 - 4 58:43 Dyrka - Isztok

kary: KTH 4 min. - Polonia 8 min.
strzały na bramkę: KTH 42 - Polonia 22
sędziowali: Valerii Bondarchuk oraz Katarzyna Zygmunt i Dariusz Giełbaga
widzów: 70

KTH Krynica-Zdrój:
Wiktor Kruczek (Filip Stępowski n/g) - Krzysztof Potok, Adrian Dubel; Kamil Klich, Łukasz Ferek, Adrian Lubański - Oliwier Hurej, Krzysztof Klich; Jakub Nagy, Marcel Żyła, Antoni Sroka - Danylo Starovetskyi, Tomas Petrisak; Adam Obrzut, Franciszek Białek (4), Bartosz Wojciechowski - Tymon Wiśniewski, Jakub Kubis - trenerzy Grzegorz Rostkowski, Tomasz Cieślicki, kierownik drużyny Tomasz Ferek

BS Polonia Bytom:
Krzysztof Bednarek (Ivan Hudak n/g) - Adrian Jędrol (2), Hubert Adamski (2); Gabriel Isztok, Wojciech Dyrka, Wiktor Klima - Jakub Marchewka, Szymon Sykuła; Oliwier Winek, Arkadiusz Gajewski (2), Dominik Litwa (2) - Stanisław Brzeziński, Wiktor Kurek; Alan Kaczyński, Kacper Habrzyk, Sebastian Borowicki - Kacper Winkler, Kazimierz Heil - trener Bartłomiej Stępień



KTH

KTH

KTH

KTH

KTH

KTH




-= 372 =-






Copyright © 1999- - ZawszeKTH