Po raz pierwszy ligowy mecz pod wodzą głównego trenera i w optymalnym składzie rozegrali juniorzy młodsi KTH w rozgrywkach słowackiego dorastu. Starcie z zespołem Slavii Prešov zapamiętamy jako niebywały wyczyn krynickiego zespołu, który bardzo niekorzystny wynik w krótkim czasie przekuł w zwycięstwo.
Do Starej Lubovni kateheci pojechali w nominalnym zestawieniu, w trzech formacjach z lekkim okładem, już z kadrowiczami w szeregach i pod wodzą trenera Grzegorza Rostkowskiego. Lider tabeli po dwóch kolejkach - preszowska Slavia z aktualnym najlepszym strzelcem ligi w składzie Šimonem Jašem, narzucił twarde warunki rywalizacji, a w połowie pierwszej tercji objął prowadzenie, które ugruntował "bramką do szatni". Wysoką skuteczność gospodarze zaprezentowali i w drugiej odsłonie sukcesywnie zdobywając kolejne trzy gole. Kryniczanie co prawda w 35. minucie gry również zainkasowali celne trafienie, ale ponownie tuż przed przerwą stracili szóstego gola.
Jak wyglądała rozmowa szkoleniowca z drużyną w szatni wiedzą tylko sami zainteresowani, ale co wydarzyło się później widzieli już wszyscy na trybunach i rzesza internetowych obserwatorów. 43. minuta gol dla KTH, 44. minuta gola dla KTH, preszowianie biorą czas dla uspokojenia gry. 48. minuta czwarta bramka kryniczan. Połowa trzeciej tercji kateheci łapią kontakt, zmiana golkiperów między słupkami bramki Slavii. Zapał mineralnych podcina wykluczenie za faul, bronią się w osłabieniu, ale raz za razem na ławkę kar trafia dwóch rywali, sytuacja odmienia się i w podwójnej liczebnej przewadze pada wyrównujący gol. Do syreny jeszcze osiem minut, wynik jednak nie ulega zmianie, konieczna jest dogrywka. Po dwóch minutach lodowych roszad los raz jeszcze uśmiecha się do katehetów - wygrywają niby przegrany mecz.
W fantastycznym bramkowym pościgu hat-tricka zapisał na swoim koncie Paweł Makuch, w tym wyrównującą bramkę na 6-6, czym zrównoważył również trzy celne trafienia w tym spotkaniu najlepszego snajpera rywali Šimona Jaša. Pawłowi w niesamowitej serii wtórowali Marcel Żyła i Bartosz Wojciechowski. Pierwsze trafienie dał KTH Jakub Nagy, a zwycięstwo krynickiej drużynie golem za dwa punkty zapewnił Adrian Lubański.
Niebywale odmienione losy spotkania będą zapewne długo śnić się i rywalom i naszym hokeistom. Ale jeszcze nie tej nocy, teraz trzeba regenerować siły bo w czwartek spotkanie rewanżowe. Również w Starej Lubovni i również o 16:35.
(e2rds)
ź
10.09.2025 - liga słowacka
Slávia Prešov - KTH Krynica-Zdrój 6 - 7 D (2-0,4-1,0-5;0-1)
1 - 0 09:59 Balaník - Meňhár, Krafčík
2 - 0 19:05 Jaš - Alexik, Marcin
3 - 0 26:11 Jaš - Alexik
4 - 0 31:12 Simoník
5 - 0 33:11 Onder - Jaš
5 - 1 34:23 Nagy - Makuch, Lubański
6 - 1 39:15 Jaš - Paliga
6 - 2 42:50 Makuch - Dubel
6 - 3 43:46 Żyła - Dubel
6 - 4 47:16 Makuch - Białek, Ferek
6 - 5 49:23 Wojciechowski - Klich Kamil
6 - 6 51:50 Makuch - Furman (+2)
6 - 7 62:00 Lubański - Dubel
kary: Slavia 6 min. - KTH 4 min.
strzały na bramkę: Slavia 33 - KTH 42
sędziowali: Lukáš Liška, Arne Kukura
Ha Slávia Prešov:
Tomáš Kovalčin, od 49:23 Michal Grinč - Luka Paliga, Jakub Marcin; Šimon Jaš (2), Filip Demjanovič, Oliver Alexik - Adam Meňhár, Max Bodnár (2); Lukáš Balaník, Richard Krafčík, Boris Simoník - Tomáš Leščák,Gregor Štefan Novotný; Oliver Onder (2), Sebastián Kohút, Simon Matžák - Richard Straka, Daniel Åuha - Trener Vladimír Pekarčík
KTH Krynica-Zdrój:
Filip Stępowski (Bartosz Polański) - Tomáš Petrišak, Karol Furman; Antoni Sroka, Paweł Makuch, Adam Obrzut (2) - Adrian Dubel (2), Krzysztof Klich; Łukasz Ferek, Marcel Żyła, Franciszek Białek - Oliwier Hurej, Jakub Potok; Adrian Lubański, Kamil Klich, Jakub Nagy - Bartosz Wojciechowski, Franciszek Ziaja - trener Rostkowski Grzegorz
