ZawszeKTH

14.01.2014
PHL: z sercem ale bez punktów

Z konfrontacji z Polonią kryniccy hokeiści wynieśli tylko honorowe trafienie. Bytomska drużyna uważana była za jedną z niewielu, z którą w obecnej sytuacji kateheci mogą powalczyć. I powalczyli, ale komplet punktów pojechał na Śląsk.


PHL Pierwsze dwadzieścia minut było najbardziej wyrównanym okresem tej rywalizacji, obydwie drużyny często zapuszczały się pod bramkę rywali i oddały sporo strzałów wymagających interwencji golkiperów, ale żadnej w pierwszej tercji nie było dane otwarcie wyniku.

Po przerwie więcej było sędziowskich gwizdków i wykluczeń niż ciekawej gry. Nerwową atmosferę na tafli w połowie tercji rozładowało krótkie spięcie pod bramką Antona Yanina, w wyniku którego na ławkę kar powędrowało po dwóch graczy z obydwu stron na kary nie osłabiające drużyn na lodzie. Ale nie było gospodarzom dane grać w pełnym zestawieniu, po kolejnych wykluczeniach bronili się czwórką, a następnie trójką zawodników przeciw piątce rywali. Wybronili, ale cios przyszedł w najmniej oczekiwanym momencie. Kiedy role odwróciły się i bytomianie grali w osłabieniu, po wygranym wznowieniu pod bramką Tomasza Witkowskiego krynicka defensywa nie upilnowała Filipa Stoklasy, który po precyzyjnym podaniu pognał w stronę golkipera katahetów i nie dał mu szans. Riposta gospodarzy była równie szybka, wyrównanie uzyskał świetnie prezentujący się w tym spotkaniu kapitan miejscowych Maciej Kruczek. Przyjezdni protestowali sugerując, iż krążek wpadł do siatki kopnięty łyżwą. Arbiter zdecydował się na analizę wideo i rzeczywiście guma trafiła w łyżwę Mutanta, ale linię bramkową przeszła pchnięta łopatką kija. Decyzja sędziego była jednoznaczna i drugą odsłonę zespoły zakończyły jednobramkowym remisem.

Trzecia część meczu rozpoczęła się nie po myśli katehetów i zakończyła podobnie. Szybko zdobyty przez polonistów gol dodał im skrzydeł i pozwolił przejąć inicjatywę, co w konsekwencji przyniosło i trzecią bramkę. Cztery minuty przed końcowym gwizdkiem czwarte celne trafienie ustaliło ostatecznie wynik wtorkowej konfrontacji.

Od ośmiu tygodni kateheci mimo ofiarnej gry nie wywalczyli ani jednego punktu, za trzy dni kolejna okazja do przełamania czarnej serii, spotkanie z ostatnią drużyną w tabeli, ale i ten bój nie będzie łatwy, bo nie od dzisiaj wiadomo, że z Podhalem zawsze jest ciężko.
(e2rds)


14.01.2014 - PHL
1928 KTH Krynica -TMH Polonia Bytom 1 - 4 (0-0,1-1,0-3)
    0-1 36:05 F.Stoklasa - T.Valecko - B.Salamon (-1)     1-1 38:03 M.Kruczek (+1)
    1-2 41:37 B.Fabry - R.Meidl     1-3 49:32 M.Wróbel - J.Stasiewicz - J.Dołęga     1-4 55:54 F.Stoklasa - B.Salamon - P.Vrana


kary: KTH 20 min. - Polonia 18 min.
strzały: KTH 34 - Polonia 38
sędziowali: M.Baca oraz T.Przyborowski i D.Pobożniak widzów: 300

1928 KTH Krynica:
A.Yanin (K.Skórski n/g) - M.Kruczek (4), G.Myjak (4); D.Zabawa, D.Majoch, M.Bryła - P.Pach (2), D.Kruczek (4); K.Kisielewski, M.Dubel (2), F.Pesta (2) - R.Gazda, J.Gimiński; K.Kozak (2), S.Krokosz, D.Maczuga - K.Górecki, Ł.Dudzik; D.Janowiec, G.Leśniak, M.Zabawa

TMH Polonia Bytom: T.Witkowski (D.Okolicany n/g) - A.Banaszczak, P.Vrana (2); F.Stoklasa, B.Salamon, G.Luchnikov (2) - T.Valecko, D.Maciejewski (2); B.Fabry, D.Akins, R.Meidl (2) - B.Bychawski, M.Wardecki; J.Dołęga, M.Wróbel(4), S.Kłaczyński - K.Kantor (2), B.Stępień, J.Stasiewicz (4)



-= 1128 =-


Copyright © 1999- - ZawszeKTH