Rozpalili nadzieje młodzi polscy hokeiści wyznaczając warunki bramkowej rywalizacji w konfrontacji w ramach mistrzowskiego turnieju z rówieśnikami z Ukrainy, jednak ten trend w ostatnich minutach meczu rywale przełamali i mocnym uderzeniem zapewnili sobie wygraną z pełną pulą punktów. W piątek ostatnie starcie Biało-Czerwonych z reprezentacją Węgier.
Polacy zagrali śmielej i bardziej zdecydowanie niż w sparingowym meczu przed dziesięcioma dniami, pierwsi też wypracowali sobie bramkową przewagę, którą jednakże szybko utracili, być może na moment rozpraszając uważność w poczuciu satysfakcji. Podobna sytuacja miała również miejsce w trzeciej odsłonie, a obydwie przecież nie mogły być obojętne dla przebiegu dalszej gry i wyniku.
Po pierwszej remisowej tercji, w kolejnej padł tylko jeden gol, dla Polski i w tym wypadku, w kontekście powyższych spostrzeżeń, wyrazy uznania szczególnie dla golkipera Orląt, bo nawałnica jaką po tym trafieniu rozpętali ukraińscy hokeiści, niemal przez siedem minut zaciekle atakując polską bramkę, wydawała się nie do przetrzymania. Tymczasem nikła przewaga na tablicy wyników wyświetlała się do przerwy i jeszcze do 43. minuty spotkania, kiedy rywale ponownie wyrównali. Remis trwał, a upływający czas zawężał okienko możliwości, z którego blisko połowy tercji po raz trzeci skorzystali gospodarze zawodów. I tu nastąpiła ta druga ze wspomnianych sytuacji, z szybką ripostą przeciwnej drużyny. Obydwa trafienia dzieliło zaledwie siedemdziesiąt sekund. Kiedy kilka chwil później autor tego wyrównania powędrował na ławkę kar, dla Orląt rysowała się szansa na kolejną zdobycz, jak w drugiej tercji przy liczebnej przewadze, ale nie upilnowana przez defensywę guma wyszła ze strefy ataku, a dwójka ukraińskich graczy bez skrupułów spożytkowała okazję przełamując równy stan na swoją korzyść. Ta sytuacja przesądziła o dalszych losach konfrontacji. Rywale złapali przysłowiowy wiatr w żagle i nieustępliwie atakowali polską bramkę, a presja ta, na niespełna dwie minuty przed końcową syreną, przyniosła im jeszcze dwie zdobycze. Dobry mecz zakończył się niedobrym wynikiem. Polska 3, Ukraina 6.
Po czterech kolejkach tabeli turnieju przewodzi Szwajcaria już z pewnym awansem do elity. Na drugim miejscu Kazachstan z dorobkiem dziewięciu punktów i na trzecim Ukraina z sześcioma. Kolejne trzy zespoły - Słowenia, Węgry i Polska na koncie mają po jednej wygranej i w ostatnim dniu zawodów bronić się będą przed degradacją. Polska publika w piątek mocno dopinguje swoich w starciu z Węgrami, ale również będzie trzymać kciuki za Kazachstan w konfrontacji ze Słowenią.
(e2rds)
23.04.2026 - MSD1A-U18
Ukraina U18 - Polska U18 6 - 3 (1-1,0-1,5-1)
0 - 1 08:01 Stanisław Lewandowski - Leon Stryczek
1 - 1 09:15 Denys Zherebko - Sviatoslav Vasiak, Klym Luchkin (+1)
1 - 2 32:24 Antoni Galant - Gabriel Wsół, Aleksander Wanat (+1)
2 - 2 42:39 Denys Zherebko
2 - 3 48:12 Mateusz Myszka - Filip Bogdał, Gabriel Wsół
3 - 3 49:23 Sviatoslav Vasiak - Platon Isaiev, Atsienii Voroteliak
4 - 3 53:29 Danylo Olifirchuk - Volodymyr Naumenko (-1)
5 - 3 58:03 Danylo Olifirchuk
6 - 3 58:18 Danylo Olifirchuk - Denys Zherebko, Platon Isaiev
kary: Ukraina 10 min. - Polska 6 min.
strzały na bramkę: Ukraina 43 - Polska 29
sędziowali: RASALAHTI Eetum (FIN), SKENE Tyler (CAN) oraz BACHELUT Fabrizio (SUI), NELSON Odin (USA)
widzów: 361
Ukraina U18:
Illia Bobrov (Myroslav Onyshchenko n/g) - Yaroslav Panasenko; Artem Chaika (2), Volodymyr Naumenko, Platon Isaiev, Danylo Olifirchuk - Denys Lupandin, Mykhailo Korobkin; Artem Ratushniak, Atsienii Voroteliak, Sviatoslav Vasiak (2) - aras Tyshkovets (2), Oleh Hlynskyi; Klym Luchkin, Maksym Vershetskyi (2), Denys Zherebko (2) - Yehor Polishchuk; Oleksii Tolkunov, Denys Hvozdiev - trener Oleksandr Bobkin
Polska U18:
Kacper Rydzoń (Mikołaj Juszczyk n/g) - Aleksander Wanat, Filip Bogdał; Leon Stryczek, Radosław Kot (2), Stanisław Lewandowski - Wiktor Tańczyk, Danylo Perechniev; Antoni Galant, Borys Dawid, Gabriel Wsół - Adam Hornik, Kacper Skiba (4); Amadeusz Tyński, Mateusz Myszka, Adrian Bagienko - Bartłomiej Gawrysiak; Mykyta Perechniev, Piotr Bochyński, Wiktor Klimczak - trener Grzegorz Rostkowski



















| 2024 2023 2022 2021 2020 2019 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010 2009 2008 2004 2003 |
[PZHL]
[STATYSTYKI LIGOWE] |
|
ZawszeKTH |
materiały oznaczone są własnością osób lub instytucji wskazanych w oznaczeniu, pozostałe należą do serwisu Zawsze KTH kopiowanie, publikowanie i rozpowszechnianie w jakikolwiek sposób tylko za pisemną zgodą ich właścicieli |